I Piknik Archiwalny

    To był pierwszy w dziejach Pałacu Staszica Piknik Archiwalny. Pogoda, przekornie, po kilku słonecznych i upalnych dniach straciła humor i sobotni poranek 19 czerwca przywitał nas, zapowiedzianymi zresztą przez meteorologów, lekkimi opadami deszczu i rześkim powietrzem. Od wczesnych godzin porannych trwał już ruch we wnętrzu Pałacu, a także na jego dziedzińcu, gdzie rozstawione namioty były pracowicie i systematycznie zapełniane i adaptowane przez osoby i firmy oferujące swoje usługi lub wyroby. W stylowych salach, a także w wielu innych, efektownych miejscach pałacu, pracownicy archiwów, uczelni, wydawnictw i banków starali się za pomocą ekspozycji, wystąpień, i pokazów multimedialnych przekazać informację o swojej działalności. Efektowne zdjęcia i oryginalne dokumenty archiwalne, profesjonalne porady i prelekcje na tematy historyczne i na wskroś współczesne – wszystko to przygotowane było z myślą o osobach w każdym wieku, które interesują się przeszłością, ale również elektronicznymi możliwościami dostępu do niej i powszechnym wykorzystaniu w życiu zawodowym, naukowym i prywatnym.

    Pogoda po porannych humorach okazała się łaskawa i bezdeszczowa, a chwilami zaszczycało nas słońce. Około godz. 11.00 weszli, zarówno od strony ul. Świętokrzyskiej na dziedziniec, jak i wejściem głównym od Nowego Światu pierwsi zwiedzający. Przy jednym i drugim wejściu zwiedzających witały wystawy przygotowane przez archiwa państwowe (Archiwum Państwowe m.st. Warszawy i Archiwum Państwowe Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku). Zgodnie z programem pikniku goście mogli wybierać interesujące ich prelekcje w Sali Lustrzanej,  w innych salach oglądać wystawy z materiałami z zasobu archiwum zamku Królewskiego, Sejmu i Senatu, Akademii Sztuk Pięknych, czy urzędu m. st. Warszawy. W holu głównym można było zapoznać się z książkami kilku wydawnictw archiwalnych i historycznych, gdzie równocześnie uwagę przyciągały zdjęcia archiwalne z zasobu Narodowego Archiwum Cyfrowego. Kto Chodził po korytarzach i półpiętrach mógł zapoznać się z ofertą dwóch banków: Getin Banku i Banku Zachodniego WBK.

   Na dziedzińcu kusiły stoiska z biżuterią artystyczną, papeterią z tłoczonymi na czerpanym papierze symbolami chopinowskimi, kaligrafią w języku chińskim czy drukami z widokiem Pałacu Staszica. Można było zamówić u rysownika portret, który w kilka minut wyglądał jak „skóra zdjęta z oryginału” – co wywołało spore zainteresowanie i uznanie. Nie zabrakło uciech dla podniebienia, które zapewniały stoiska kawiarenki piknikowej z napojami i ciastami domowymi. Na dziedzińcu występował rodowity Włoch prezentując przebojowy repertuar, w końcowej części uroczystości oklaskiwaliśmy występy zespołu Imprevisti.

 

   W Sali Lustrzanej trwały od godz. 11.30 określone godzinowo w programie, wystąpienia i prezentacje, prowadzone przez profesjonalistów z dziedziny archiwistyki, dokumentacji, historii, fotografii, recyklingu i  innych. Można było uzupełnić wiedzę lub zdobyć wiele nowych informacji z zakresu poszukiwań genealogicznych i heraldyki, funkcjonowania parlamentu, o życiu i działalności znanej postaci żyjącej w czasach okupacji hitlerowskiej, dokumentach wojskowych, a także nowoczesnych systemach komputerowych wykorzystywanych w wielu dziedzinach współczesnego życia. W specjalnej Sali na parterze Pałacu odbywał się pokaz i omówienie przez wytypowanych specjalistów świeckich i kościelnych, dokumentów , które towarzyszą nam od chwili narodzin (dokumenty metrykalne, kościelne, uczelniane, pracownicze, bankowe, ZUS-u, PZU, medyczne), a które są nieodłącznym elementem naszego życia. W tej samej Sali można było uzyskać również porady dotyczące poszukiwań dokumentacji do celów emerytalno-rentowych.

 

  Jeśli kogoś "przycisnął" prawdziwy głód w czasiezwiedzania ekspozycji lub uczestnictwa w prelekcjach mógł skorzystać z barku "kanapkowego" przy głównym wejściu do Płacu od strony Nowego Światu lub w restauracji PAN Clubu pod samą kopułą Pałacu. Atmosferę piknikową uzupełniała oprawa plastyczna pikniku przejawiająca się w kolorowych banerach nad wejściami, balkonikami i plakatami informacyjnymi z programem Pikniku.

 

  Największe zainteresowanie dawało się odczuć w godzinach przedpołudniowych: entuzjaści i koledzy ze świata archiwistyki lub dziedzin jej pokrewnych, ludzie ze światakultury i nauki, młodzi ludzie ciekawi wszystkiego, starsze pokolenie ciekawe "nowych informacji na stare tematy", przypadkowi przechodnie - wszyscy byli naszymi gośćmi, których staraliśmy się zadowolić.

   Mamy nadzieję, że w kolejnych latach nasze pikniki nabiora jeszcze większych kolorów i zostaną wzbogacone o szereg nowych, atrakcyjnych punktów programu, które przyciągną tłumy zarówno starych, jak i nowych wielbicieli. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali przez cały gorący czas organizacji

 

 

 

Subskrybuj zawartość